Św. Franciszek w Egipcie

ŚLADAMI ŚWIĘTEGO FRANCISZKA Z ASYŻU
Św. Franciszek w Egipcie
© p. Enrique Bermejo Cabrera OFM

 

   Św. Franciszek w Egipcie.

   Św. Franciszek musiał znajdować się pod murami Damietty już przed 29 sierpnia 1219 roku. Tego bowiem dnia krzyżowcy ponieśli przewidywaną wcześniej klęskę, której powodem były niesnaski i spory wśród dowodzących wojskami chrześcijańskimi, zauważone przez ówczesnych łacińskich kronikarzy. Sułtan Melek el-Kamel, zupełnie niespodziewanie, zamiast uderzyć na osłabione rycerstwo europejskie, poprosił o rozejm. Decyzja muzułmańskiego władcy spowodowana była, zgodnie z opinią muzułmańskich historyków, tym, że w jego obozie dawały się słyszeć głosy, sugerujące zmęczenie i niezadowolenie, które rychło mogły stać się przyczyną ostatecznej klęski Arabów w czasie następnej potyczki.

   Po 29 sierpnia rozpoczęto wymianę poselstw. Miały one na celu uregulowanie spraw związanych z zawarciem trwałego pokoju. Stało się to doskonałą okazją dla Franciszka. Postanowił przedostać się na stronę muzułmańską i spotkać z samym sułtanem. Franciszkowy zamysł, który może nam się dzisiaj wydać naiwny, w jego czasach pozostawał w zgodzie z ideałami wielu oświeconych zachodniego świata. Czyn Franciszka ukazuje, jak żywa była już w średniowieczu idea nawracania ludów; rozpoczynało się dzieło apostolskie od elit panujących.

   Kilka dni po rozpoczęciu wymiany poselstw Franciszek z bratem Illuminatem przeszli na stronę wroga i poprowadzeni zostali do namiotu sułtana. Chociaż biografowie franciszkańscy, zapewne chcąc uwypuklić rys heroiczności postawy Franciszka, piszą o wielkim niebezpieczeństwie, jakie zagrażać miało jego życiu w przedsięwzięciu, na które się odważył. Najprawdopodobniej jednak zachowanie się muzułmanów względem Biedaczyny dalekie było od nieżyczliwości czy wrogości. Franciszek, podobnie jak dzisiejsi franciszkanie pracujący w wielu arabskich krajach, potraktowany został, ze względu na swą łagodność i ubiór, jak typowy sufi  muzułmański, a więc jak członek ascetycznej wspólnoty, który utrzymuje się ze zbieranej jałmużny. Prawdziwy sufi  ubrany byś w surową szatę przepasaną sznurem, nie posiadał nic i nie był w niczyim posiadaniu.

o. Abraham Sobkowski OFM
Komentarze:
Dziękujemy za dodanie komentarza.
Komentarz czeka na akceptację moderatora.
Nie dodano jeszcze komentarza.

X

   21 września
   Bł. Piotr z Avili
   kapłan i męczennik z I Zakonu (ok. 1592-1622)

   Urodził się około 1592 r. w Palornero koło Avili (Hiszpania). Od młodości odznaczał się inteligencją i dobrocią. Wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych w prowincji św. Józefa, gdzie bracia żyli według norm i dyrektyw św. Piotra z Alkantary. Ojciec Piotr oddał się akcjom apostolskim, kierownictwu duchowemu, dziełom miłości oraz duchowej formacji dusz.
   Często zastanawiał się nad słowami Chrystusa: "Idźcie na cały świat głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, lecz kto nie uwierzy będzie potępiony". A także nad słowami św. Franciszka: "Teraz, bracia moi, rozejdźcie się po całym świecie i głoście Ewangelię dobra i pokoju". Ojciec Ludwik Sotelo przekonał o. Piotra, aby udał się z nim na misje. W 1617 r. trzydziestu franciszkanów opuściło Hiszpanię i udało się na Filipiny. Dwa lata przebywali tam, oddając się różnym formom apostolstwa wśród filipińskich chrześcijan.
   W 1619 r. z innymi udał się do Japonii. Tam wraz z bratem Wincentym od św. Józefa nauczał, katechizował i utwierdzał bojących się. Dzięki roztropności i przebiegłości udawało mu się uniknąć oddziałów, które ich poszukiwały. Jednak 17 IX 1620 r. zostali wydani przez chrześcijanina apostatę. Piotr został stracony 10 IX 1622 r. na Wzgórzu Męczenników w Nagasaki, śpiewając: Łaudate Dorniriurn omries gentes.
   Błogosławiony papież Pius IX beatyfikował go 7 VII 1867 r.
   Panie, utwierdź w nas nieustraszoną wiarę, dla której bł. Piotr z Avili, kapłan i męczennik, przylgnął do Chrystusa, Twojego Syna i dla Niego przelał krew; spraw za jego wstawiennictwem, aby Twój Kościół stał się sakramentem zbawienia dla wszystkich ludzi. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

zamknij
Wyślij kartkę