Betlejem

ZIEMIA ŚWIĘTA - BETLEJEM

 

   Na ten dzień czekaliśmy z wielkim napięciem. Mamy być w Betlejem. Już kilka dni temu w planie było odwiedzenie miejsca narodzenia Pana Jezusa. Cóż kiedy doniesiono nam, że granica między Jerozolimą a Autonomią Palestyńską (na terenie której znajduje się Betlejem) jest zamknięta z powodu zamachu palestyńskiego, w którym zginęło w autobusie 10 niewinnych Izraelczyków, a kilkadziesiąt zostało rannych. Zwykle w odwet Izraelczycy zamykają przejście graniczne na kilka lub kilkanaście dni. Poinformowano nas, że chyba już granicę otwarto, więc autobusem wyjeżdżamy w stronę Betlejem. Niedaleka to droga, bo ok. 8 km. Betlejem prawie graniczy z Jerozolimą. Niestety, przed samym Betlejem wojsko izraelskie zawraca nas z powrotem. Nie ma przejazdu i nie pomoże żadne tłumaczenie, że przecież jesteśmy zwykłymi spokojnymi pielgrzymi z Polski. Modlimy się, byśmy mogli jednak odwiedzić święte miejsce kolęd. Okazało się, że jest jednak chytry sposób. Kierowca-muzułmanin postanawia objechać Jerozolimę i spróbować przeforsować granicę w miejscu niestrzeżonym, niejako "przez zieloną granicę". Po prostu zadzwonił do swego przyjaciela Palestyńczyka w Betlejem, by swoim autobusem podjechał w pobliże. Tak się też stało. Wysiedliśmy z naszego autobusu, a potem pieszo poprzez wertepy i wzniesienia dotarliśmy na stronę palestyńska i przesiedli do autobusu betlejemskiego. Kierowcą tym razem był Palestyńczyk katolik, a wraz z nim właściciel renomowanego sklepu pamiętnikarskiego z Betlejem, także katolik. Dojechaliśmy więc szczęśliwie, ale z przygodami do miasta Jezusowego.

   BETLEJEM - Znajdziecie Niemowlę, leżące w żłobie (Łk 2,12).
   Ze szczególnym wzruszeniem znaleźliśmy się w Betlejem - w "Domu Chleba". Ileż pięknych kolęd opiewa miasto, w którym narodził się Jezus Chrystus. Betlejem, położone na wzniesieniach, liczy dziś ok. 35 tys. mieszkańców, głównie muzułmanów. Nie tak dawno było to miasto o zdecydowanej przewadze arabskich chrześcijan, którzy, niestety, na skutek dyskryminacji, masowo opuszczają kraj (ma ich tu być obecnie tylko 8 tys.).
   Ze wzruszeniem udajemy się do Bazyliki Narodzenia. Zbudowana jest w stylu bizantyjskim. Jest pięcionawowa, poprzedzielana czteroma rzędami kolumn, które krzyżowcy pokryli malowidłami, niestety coraz bardziej zanikającymi pod warstwą brudu i pyłu. W tej chwili odprawiane jest tutaj nabożeństwo prawosławne. Lewa nawa boczna należy do Ormian. Do bazyliki przylega kościół katolicki pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej, który zaczęto budować w 1881 r., niedawno pięknie odnowiony i nieco poszerzony. To z niej transmituje się na cały świat pasterkę w Boże Narodzenie. Jest też kościołem parafialnym dla arabskich betlejemskich katolików. Godną podkreślenia jest bazylika Narodzenia wzniesiona w czasach Konstantyna Wielkiego (IV w.). Została ona przez Samarytan uszkodzona, ale wkrótce za cesarza Justyniana odbudowana. Jest jedyną świątynią w Ziemi Świętej nie zniszczoną. Od zburzenia przez perskiego króla Chosroesa w VII w. uratowały ją malowidła, przedstawiające mędrców ze Wschodu w strojach perskich.
   Z bazyliki prowadzą dwa boczne wejścia do Groty Narodzenia. Grota jest mała i ciasna, wyżłobiona w wapiennej skale. Ma kształt prostokąta o wymiarach 12,30 m dł. i 3,50 m szer. Centralne miejsce zajmuje ołtarz Greków prawosławnych, pod którym umieszczona jest katolicka srebrna gwiazda wskazująca miejsce Narodzenia. Trudno sobie wyobrazić z jakim wzruszeniem schodzą pielgrzymi do groty, by znaleźć się na tym miejscu, w którym Maryja, Dziewicza Matka, złożyła Swego Bożego Syna. Z najgłębszą czcią schylamy się pod ołtarzem Greków prawosławnych i całujemy srebrną gwiazdę (należy do katolików) z wyrytymi słowami: "Hic de Virgine Maria Jesus Christus natus est" (Tu z Maryi Dziewicy narodził się Jezus Chrystus). I refleksja "Pamięć mimo woli powraca do lat dzieciństwa. Rodzinne Święta Bożego Narodzenia. Wigilia, opłatek, śpiewanie kolęd. Pachnąca żywicą choinka, zapach świec, śnieg za oknem i pierwsza gwiazda. A pod choinką szopka polska. I taka sama szopka w kościele na pasterce! Z Maryją, Józefem, Dzieciątkiem w żłobie i osiołkiem oraz wołem. Pochyleni pasterze, owieczki, dach szopy kryty gontem... Tego wszystkiego nie ma w Grocie, kamiennym wgłębieniu, do którego schodzi się ostrożnie po schodkach, a jednak świętość tego miejsca jest wyraźnie wyczuwalna".
   Obok prawosławnego ołtarza Narodzenia jest mały ołtarz katolicki, miejsce żłóbka, a naprzeciw ołtarzyk poświęcony Pokłonowi Mędrców ze Wschodu.
   Dodajmy jeszcze, że Betlejem było rodzinnym miastem Dawida, który tu został namaszczony na króla Izraela (l Sm 16,4-13). Do Betlejem odnoszą się też inne fakty związane ze Starym Testamentem: śmierć Racheli - żony Jakuba (Rdz 35,19) oraz historia Rut i Booza (Rt 1,22-4,13). Do Groty Narodzenia przylegają inne, do których można dojść z kościoła św. Katarzyny lub bezpośrednio przez drzwi z Groty Narodzenia, ale ta jest otwierana jedynie podczas południowej procesji franciszkanów. Są tu groty św. Józefa, świętych Młodzianków, św. Hieronima, św. Euzebiusza z Cremony oraz świętych rzymskich matron Pauli i jej córki Eustochii.
   Z bazyliki Narodzenia Pańskiego kierujemy swe kroki do Groty Mlecznej, zamienionej w kaplicę. Jest oddalona od bazyliki ok. 300 m. Mamy tu do czynienia z bardzo piękną legendą, która nazwę groty "Mleczna" wyprowadza stąd, że tu miała zatrzymać się, w ucieczce do Egiptu, Matka Boża, by odpocząć i nakarmić Niemowlę Jezus. Przy karmieniu jedna kropelka matczynego mleka upadła na skałę, a ta nabrała białego odcienia. Miejscowe kobiety, chrześcijanki i muzułmanki, chętnie tu przychodzą, prosząc Maryję, by nie zabrakło im pokarmu lub by uprosić potomstwo.
   Wkrótce autokarem dojechaliśmy do Pola Pasterzy, odległego od Betlejem 3 km. Chcemy bowiem pokłonić się tym, którzy pierwsi powitali Boże Dziecię. Wstępujemy do groty pasterskiej, zamienionej w piękną kaplicę Gloria in excelsis Deo. Ona bardziej, niż pokryta azbestowymi tapetami grota Narodzenia, przypomina tę, w której narodził się Zbawiciel. Grota posiada starożytną mozaikę, świadczącą o nieprzerwanym kulcie tego miejsca. Wstępujemy też do kaplicy, która ma kształt namiotu pasterskiego. Ołtarz ma napis: "Sanctuarium SS Angelorum ad pastores", ufudnowany przez Kanadę w 1954 r. Tu odczuwamy prawie to samo co pasterze, którym Anioł powiedział: Zwiastuję wam radość wielką... dziś w mieście Dawida narodzi! się wam Zbawiciel... Idźcie... a znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie. Nie zawahali się pasterze, zachęcając się wzajemnie: Pójdźmy do Betlejem, i zobaczmy, co się tam stało, i co nam Pan oznajmił. Udali się... i znaleźli... Maryję, Józefa i Niemowlę (Łk 2,14-16).
   Odjeżdżając z Betlejem, myślą ogarniamy jeszcze raz to święte miejsce, w którym spełniły się słowa Izajasza proroka 9,1-3,6: Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło. Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele. Albowiem Dziecię nam się narodziło... I pomyśleć: widzieliśmy, dotykali i całowali to miejsce, gdzie Maryja owinąwszy Dziecię w pieluszki położyła w żłobie.
   Droga do Betlejem i z powrotem prowadzi ulicą Żłóbka i przez plac Żłóbka. Warto więc wspomnieć o niezwykłym wydarzeniu. Na tym placu 22 marca 2000 r. Jan Paweł II sprawował Eucharystię i wygłosił kazanie. Uczestniczyli w niej nie tylko katolicy ale i chrześcijanie różnych wyznań, a nawet muzułmanie z Arafatem na czele. I stało się coś niebywałego. Gdy Papież skończył homilię, z wyżyn minaretu odezwał się donośny głos muezina, który w języku arabskim wzywał swych wyznawców do południowej modlitwy. Wszyscy, wraz z Papieżem, pogrążyli się w nabożnym skupieniu. Znamienne jest, że muezin nie przerwał kazania, choć nadszedł ściśle przestrzegany czas. Arafat wizytę Papieża w Betlejem nazwał jednym z najważniejszych wydarzeń w historii narodu palestyńskiego.

Ks. Alojzy Sitek

ZIEMIA ŚWIĘTA - BETLEJEM
© o. Abraham Sobkowski OFM

 

ZIEMIA ŚWIĘTA - BETLEJEM
© o. Piotr Mędrak OFM

 

Komentarze:
Dziękujemy za dodanie komentarza.
Komentarz czeka na akceptację moderatora.
moim pragnieniem jest odwiedzić Ziemię Świętą z wielu powodów mianowicie czuje się niejako uczestnikiem Św Koscioła powszechnego a,żałuję że nie mam tyle pieniędzy by odzwiedzić .Może w przyszłości.
Bog ZAPLAC ZA PIEKNE ZDJECIA Z BETLEJEM :MOIM MARZENIEM JEST KIEDYS ODWIEDZIC ZIEMIE SW;ALE TYLKO Z PIELRZYMKO OJCOW FRANCISZKANOW:GDY ZDROWIE BOZIA DA TO PRZYJADE SPECJALNIE Z NIEMIEC DO PANEWNIK ;ZEBY RAZEM WYJECHAC DO ZIEMI SW:
Piękne zdjęcia, rzeczywiście odddające klimat Tamtych miejsc. Gratuleję i dziękuję za możliwość wirtualnej pielgrzymki.
chlorkoe....

X

   21 września
   Bł. Piotr z Avili
   kapłan i męczennik z I Zakonu (ok. 1592-1622)

   Urodził się około 1592 r. w Palornero koło Avili (Hiszpania). Od młodości odznaczał się inteligencją i dobrocią. Wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych w prowincji św. Józefa, gdzie bracia żyli według norm i dyrektyw św. Piotra z Alkantary. Ojciec Piotr oddał się akcjom apostolskim, kierownictwu duchowemu, dziełom miłości oraz duchowej formacji dusz.
   Często zastanawiał się nad słowami Chrystusa: "Idźcie na cały świat głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, lecz kto nie uwierzy będzie potępiony". A także nad słowami św. Franciszka: "Teraz, bracia moi, rozejdźcie się po całym świecie i głoście Ewangelię dobra i pokoju". Ojciec Ludwik Sotelo przekonał o. Piotra, aby udał się z nim na misje. W 1617 r. trzydziestu franciszkanów opuściło Hiszpanię i udało się na Filipiny. Dwa lata przebywali tam, oddając się różnym formom apostolstwa wśród filipińskich chrześcijan.
   W 1619 r. z innymi udał się do Japonii. Tam wraz z bratem Wincentym od św. Józefa nauczał, katechizował i utwierdzał bojących się. Dzięki roztropności i przebiegłości udawało mu się uniknąć oddziałów, które ich poszukiwały. Jednak 17 IX 1620 r. zostali wydani przez chrześcijanina apostatę. Piotr został stracony 10 IX 1622 r. na Wzgórzu Męczenników w Nagasaki, śpiewając: Łaudate Dorniriurn omries gentes.
   Błogosławiony papież Pius IX beatyfikował go 7 VII 1867 r.
   Panie, utwierdź w nas nieustraszoną wiarę, dla której bł. Piotr z Avili, kapłan i męczennik, przylgnął do Chrystusa, Twojego Syna i dla Niego przelał krew; spraw za jego wstawiennictwem, aby Twój Kościół stał się sakramentem zbawienia dla wszystkich ludzi. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

zamknij
Wyślij kartkę