Asyż - Kościół św. Damiana (San Damiano)

ŚLADAMI ŚWIĘTEGO FRANCISZKA Z ASYŻU
Asyż - Kościół św. Damiana (San Damiano)

© o. Piotr Mędrak OFM

 

   "Jest to błogosławione i święte miejsce, na którym powstał dzięki błogosławionemu Franciszkowi, w prawie sześć lat od jego nawrócenia, sławny i znakomity Zakon Ubogich Pań i świętych dziewic. To tutaj Klara, rodem również z Asyżu, najszlachetniejsza i najtrwalsza opoka, stała się fundamentem dla wszystkich innych kamieni nowej rodziny zakonnej."

Tomasz z Celano, Życiorys pierwszy św. Franciszka

   "To jest ów sławny kościół, przy odbudowie którego Franciszek pracował z wielką gorliwością, a jego kapłanowi zaoferował pieniądze na remont świątyni. Tutaj, kiedy się modlił, usłyszał głos z drzewa krzyża, który mówił do niego: "Franciszku, idź i odbuduj mój dom, bo - jak widzisz - cały jest w ruinie"."

Tomasz z Celano, Życiorys św. Klary
Komentarze:
Dziękujemy za dodanie komentarza.
Komentarz czeka na akceptację moderatora.
Nie dodano jeszcze komentarza.

X
   23 czerwca
   Św. Józef Cafasso
   kapłan z III Zakonu (1811-1860)

   Św. Józef Cafasso urodził się 15 I 1811 r. w Castelnuovo d’Asti (Włoch). Był mistrzem ks. Jana Bosko, kapłanem, który osiągnął wyżyny wzoru i przewodnika kleru turyńskiego. Nazywa się go "perłą kleru włoskiego".
   Przyszedł na świat w głęboko religijnej rodzinie wiejskiej. Pragnął być kapłanem, a przez to rozumiał całkowite poświęcenie się Jezusowi dla dobra ludzi. W 1833 r. przyjął święcenia kapłańskie. Studia teologiczne kontynuował w Turynie, w kolegium założonym przez ks. Alojzego Gualę. Potem sam w tymże kolegium wykładał retorykę i teologię moralną. Kroczył drogą idei św. Alfonsa Liguoriego. Stał się synem św. Franciszka, wstępując w szeregi III Zakonu.
   Wiele godzin przebywał w konfesjonale. Przybywały do niego rzesze penitentów; wątpiących, prowokatorów i szyderców. W konfesjonale i podczas odwiedzin chorych dokonywał wielu nawróceń.
   Ponadto był kapelanem więziennym w Turynie. Uważany i postrzegany jako "pogodny anioł", dla wszystkich miał zawsze dobre słowo. Towarzyszył skazańcom podczas egzekucji. Z tego powodu obdarzono go tytułem "święty skazańców" albo "święty szubienic".
   Dnia 23 VI 1860 r. mając 49 lat, umierał spokojnie i pogodnie ten, który był mistrzem i dobroczyńcą, mądrym nauczycielem i ojcem duchownym, ojcowskim spowiednikiem oraz patronem więźniów i skazanych.
   Papież Pius XII kanonizował go 22 VI 1947 r.
   Boże, Ty dla posługi ubogim i dla wychowania Twoich kapłanów udzieliłeś Twemu kapłanowi św. Józefowi ducha apostolskiego; spraw, abyśmy ożywieni tym samym zapałem miłowali tych, których on miłował, i żyli jego wskazaniami, które nam przekazał. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
zamknij
Wyślij kartkę