Zwykły dzień franciszkanina

   Zapewne jesteś ciekaw(a), jak wygląda codzienne życie w klasztorze.

 

   Życie w klasztorze, według ducha św. Franciszka z Asyżu, jest życiem we wspólnocie, wśród braci. Codzienne życie klasztoru uregulowane jest według planu dnia, który zakłada odpowiedni czas na obowiązki braci, pracę, naukę, ale również na odpoczynek. Między to wszystko niejako wpleciony jest czas na modlitwę, zarówno wspólnotową jak i indywidualną, obejmującą poszczególne pory dnia.

   Oto rozkład typowego - zwykłego - dnia franciszkanina:

 

  • 5.30  Pobudka.
  • 6.00  Modlitwy poranne, Jutrznia, Godzina czytań.
  • 6.45  Msza święta.
  • 7.30  Śniadanie.
  • 8.00  Zajęcia własne (prace duszpasterskie, praca fizyczna (np. w ogrodzie).
              Bracia studenci i junioryści uczestniczą w wykładach lub pracują fizycznie
  • 12.30 Obiad. Modlitwy poobiednie.
              Zajęcia własne (prace duszpasterskie, praca fizyczna).
  • 16.45  Modlitwa w ciągu dnia. Nieszpory.
  • 17.00  Rozmyślanie (piątek - Droga Krzyżowa).
  • 17.30  Kolacja.
  • 18.00  Nabożeństwo.
  • 18.30  Czas wolny.
  • 20.00  Studium, przygotowanie do dnia następnego lub rekreacja (w niedziele - uroczystości i imieniny współbraci).             Kompleta - modlitwa na zakończenie dnia.
  • 22.00  Spoczynek w Panu (sacrum silentium).

   Dni skupienia oraz niedziele mają nieco inny porządek.

Komentarze:
Dziękujemy za dodanie komentarza.
Komentarz czeka na akceptację moderatora.
Ja tez sie zastanawiam nad wstapieniem do zakonu ale mam male obawy... Jednak jezeli Bog tego chce i to jest Jego wola oraz sposob w jaki mam zyc to niech tak sie stanie! Zawierzam to Naszemu Panu a was bracia prosze o modlitwe...
Bardzo mi się podoba taki plan i z wielką chęcią wstąpię jak skończę szkołę :)
Odpowiadam Leszkowi. Nigdy nie jest za późno zostać zakonnikiem
20 lat jusz mija jak miałem wstompic do klasztoru zawaliłem to że nieposzłem niema dnia by o zakonie niemyslec mam dobra prace spoko zarabiam fajny samochód tylko nie jestem szczęśliwy młodzi przyjaciele nielekajcie się powiedzieć Jezusowi tak spróbujcie by potem nie żałować pozdrawiam serdecznie
ojców i braci
Ja dawno temu pytałem jak sie dostać do zakonu Franciszkanów potem chyba niemiałem odwagi lub powołania takiego by wstąpić i zostawić swój dom . Mineło sporo czasu teraz myśli wracają by być blisko Pana Boga ale dziś mam 36 lat pewnie zapuzno już cały czas szukałem swego przewodnika ktury mnie by poprowadził jaki jest muj sens życia i nieznalazłem . Spotykam sie z Ojcami Franciszkanami od czasu do czasu na spowiedz i rozmowy chce być blisko Boga.
ja chcę zostać zakonnikiem
fajny plan dnia podoba mi sie i chcialbym byc zakonnikiem
Chciałbym wymodlić sobie taki plan dnia...
24 lata temu sam przeżywałem tekie dni i teraz często je wspominam i tęsknię za nimi.Wiele bym dał,aby znów tak żyć.
i mnie również xD
Mi również się podoba. Pozdrawiam wszystkich braci i ojców:)
Pokój i dobro!
Bardzo mi się podoba ten plan dnia. :)

X
   23 lipca
   Bł. Krystyn Gondek
   kapłan i męczennik z I Zakonu (1909-1942)

   Bł. Krystyn czyli Wojciech Stanisław Gondek urodił się 6 IV 1909 r. we wsi Słona w parafii Zakliczyn nad Dunajcem jako syn Jana i Julii z domu Cicha. Związany z franciszkanami z Zakliczyna, po szkole podstawowej podjął dalszą naukę w kolegium serafickim przy klasztorze Braci Mniejszych we Lwowie. Po szóstej klasie wstąpił do zakonu; został przyjęty do prowincji Matki Bożej Anielskiej i otrzymał imię Krystyn. Do nowicjatu w Wieliczce przybył 15 VIII 1928 r. Śluby czasowe złożył 26 VIII 1929 r., a wieczyste - 18 IV 1933 r. w Przemyślu i tam odbył również studia teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym. 21 VI 1936 r. został wyświęcony na kapłana w katedrze przemyskiej przez biskupa Franciszka Bardę. Został skierowany do pracy w Chełmie Lubelskim, a następnie do Włocławka, gdzie pełnił funkcję wikariusza parafialnego przy kościele franciszkanów.
   W czasie masowych aresztowań wśród duchowieństwa, w listopadzie 1939 r., w tym także bł. biskupa Michała Kozala oraz zamknięcia katedry i kościołów parafialnych we Włocławku, franciszkanów pozostawiono na razie w spokoju. W tej sytuacji zorganizowano duszpasterstwo parafialne, powierzając je trzem będącym na wolności franciszkanom; jednym z nich był o. Krystyn Gondek. Jednak 26 VIII 1940 r. wkroczyło do klasztoru gestapo i oznajmiono zakonnikom, że mają się udać do Niemiec na naukę języka, ponieważ Włocławek (Leslau) jest miastem niemieckim i obowiązuje tu język niemiecki. Miał zostać tu tylko przełożony o. Narcyz Turchan. Po przybyciu na gestapo zastali już tam ponad stu kapłanów diecezjalnych zwiezionych z diecezji włocławskiej i częściowo płockiej; wszyscy zostali aresztowani i wywiezieni do obozu przejściowego w Szczeglinie koło Poznania, a trzy dni później dużym transportem, liczącym prawie 500 duchownych, do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen koło Berlina. Stąd 12 XII 1940 r. wszyscy duchowni zostali przetransportowani do Dachau. Ojciec Krystyn otrzymał numer 22779. Wycieńczony dostał się na rewir. Przed pójściem do obozowego szpitala pożegnał się słowami: "Do zobaczenia w niebie!". Według kartoteki obozowej zmarł 23 VII 1942 r.
   Beatyfikował go w grupie 108 polskich męczenników z czasów II wojny światowej dnia 13 VI 1999 r. w Warszawie papież Jan Paweł II.
   Boże bogaty w miłosierdzie, wspominamy dzień zwycięstwa Twojego męczennika Krystyna, kapłana, któremu dałeś nieugiętą stałość w cierpieniach; otocz nas swoją opieką i wybaw od zasadzek nieprzyjaciół. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
zamknij
Wyślij kartkę