Postulat

Tau
   Jeśli zdecydujesz się przywdziać habit zakonnika, musisz przejść kilka etapów formacji. Pierwszy - to Postulat. Trwa rok czasu. Znajdziesz się wraz z innymi we wspólnocie braci. Jako kandydat będziesz stopniowo przechodzić do życia w Zakonie. To czas modlitwy, nauki, wspólnych wyjazdów i spotkań, pełnych radości i śpiewu. Czekają Cię też obowiązki, np. pomoc w kuchni czy w ogrodzie. Już od pierwszych chwil przekonasz się, jak wspaniałą Rodzinę tworzą Twoi współbracia. Ciepło, życzliwość i uśmiech na twarzy, to "znaki szczególne" prawie każdego franciszkanina. Tu się nie zapomina o Twoich imieninach czy urodzinach, a w chwilach Twojej słabości możesz liczyć na pomoc braci.

POSTULAT - ROCZNIK 2015/2016
© OFM

POSTULAT - ROCZNIK 2014/2015
© OFM

POSTULAT - ROCZNIK 2013/2014
© OFM

POSTULAT - ROCZNIK 2012/2013
© OFM

POSTULAT - ROCZNIK 2011/2012
© OFM

POSTULAT - ROCZNIK 2010/2011
© OFM

POSTULAT - ROCZNIK 2009/2010
© OFM
POSTULAT - ROCZNIK 2008/2009
© OFM
POSTULAT - ROCZNIK 2007/2008
© OFM
POSTULAT - ROCZNIK 2006/2007
© OFM

 POSTULAT - ROCZNIK 2005/2006
© OFM
 

 POSTULAT - ROCZNIK 2004/2005
© o. Sergiusz Bałdyga OFM 

 

POSTULAT - ROK 2002/2003
Kobylin - Klasztor Zakonu Braci Mniejszych
© o. Symplicjusz Sobczyk OFM

 Formacja początkowa
jest dla kandydatów najodpowiedniejszym okresem uczenia się,
przy specjalnej pomocy Magistra i wspólnoty formacyjnej,
naśladowania Chrystusa
zgodnie ze sposobem życia świętego Franciszka i zdrową tradycją Zakonu.

Ratio Formationis Franciscanae 173

Komentarze:
Dziękujemy za dodanie komentarza.
Komentarz czeka na akceptację moderatora.
Pozdrawiam wszystkich z pierwszego postulatu który nastał w Kobylinie !
to był najlepszy postulat !! wszystkie wspomnienia do dzisiaj mile wspominam
szczególne pozdro dla osób z "wakacji z Bogiem" Miejska Górka - Kobylin
chciałoby się to przeżyć jeszcze raz :)
Życie Św. Franciszka jest wspaniałe. Pozdrawiam wszystkich naśladowców, którzy pragną kroczyć śladami Franciszka. Pax et Bonum
Bardzo pięknie, mam madzieje że mnie też to będzie czekać

X
   23 lipca
   Bł. Krystyn Gondek
   kapłan i męczennik z I Zakonu (1909-1942)

   Bł. Krystyn czyli Wojciech Stanisław Gondek urodił się 6 IV 1909 r. we wsi Słona w parafii Zakliczyn nad Dunajcem jako syn Jana i Julii z domu Cicha. Związany z franciszkanami z Zakliczyna, po szkole podstawowej podjął dalszą naukę w kolegium serafickim przy klasztorze Braci Mniejszych we Lwowie. Po szóstej klasie wstąpił do zakonu; został przyjęty do prowincji Matki Bożej Anielskiej i otrzymał imię Krystyn. Do nowicjatu w Wieliczce przybył 15 VIII 1928 r. Śluby czasowe złożył 26 VIII 1929 r., a wieczyste - 18 IV 1933 r. w Przemyślu i tam odbył również studia teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym. 21 VI 1936 r. został wyświęcony na kapłana w katedrze przemyskiej przez biskupa Franciszka Bardę. Został skierowany do pracy w Chełmie Lubelskim, a następnie do Włocławka, gdzie pełnił funkcję wikariusza parafialnego przy kościele franciszkanów.
   W czasie masowych aresztowań wśród duchowieństwa, w listopadzie 1939 r., w tym także bł. biskupa Michała Kozala oraz zamknięcia katedry i kościołów parafialnych we Włocławku, franciszkanów pozostawiono na razie w spokoju. W tej sytuacji zorganizowano duszpasterstwo parafialne, powierzając je trzem będącym na wolności franciszkanom; jednym z nich był o. Krystyn Gondek. Jednak 26 VIII 1940 r. wkroczyło do klasztoru gestapo i oznajmiono zakonnikom, że mają się udać do Niemiec na naukę języka, ponieważ Włocławek (Leslau) jest miastem niemieckim i obowiązuje tu język niemiecki. Miał zostać tu tylko przełożony o. Narcyz Turchan. Po przybyciu na gestapo zastali już tam ponad stu kapłanów diecezjalnych zwiezionych z diecezji włocławskiej i częściowo płockiej; wszyscy zostali aresztowani i wywiezieni do obozu przejściowego w Szczeglinie koło Poznania, a trzy dni później dużym transportem, liczącym prawie 500 duchownych, do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen koło Berlina. Stąd 12 XII 1940 r. wszyscy duchowni zostali przetransportowani do Dachau. Ojciec Krystyn otrzymał numer 22779. Wycieńczony dostał się na rewir. Przed pójściem do obozowego szpitala pożegnał się słowami: "Do zobaczenia w niebie!". Według kartoteki obozowej zmarł 23 VII 1942 r.
   Beatyfikował go w grupie 108 polskich męczenników z czasów II wojny światowej dnia 13 VI 1999 r. w Warszawie papież Jan Paweł II.
   Boże bogaty w miłosierdzie, wspominamy dzień zwycięstwa Twojego męczennika Krystyna, kapłana, któremu dałeś nieugiętą stałość w cierpieniach; otocz nas swoją opieką i wybaw od zasadzek nieprzyjaciół. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
zamknij
Wyślij kartkę